Kotlety z selera z cebulą
Z czego to popełniłem:
- średni seler
- ziemniaki
- kilka cebul czerwonych
- z 3 garście kiełków rzodkiewki
- suszone śliwki i morele
- jajko
- mleko
- mąka
- musli
- sól, pieprz, pieprz ziołowy, liście bazylii, suszone liście lubczyku, suszony koperek
- piwo
1. Seler obrałem, ziemniaki również. Wstawiłem do gotowania i zająłem się przygotowaniem panierki: jajko rozbełtałem z niewielką ilością mleka w misce, wysypałem mąkę na talerz i na kolejny talerze wysypałem musli. – to wszystko idzie na panierkę! Pokroiłem cebulę w talarki (o wiele lepiej wygląda niż krojone w kostkę!), a kiełki poszatkowałem.
2.W innym garnku zagotowałem suszone śliwki i morele tak, by sok trochę zabarwił wodę.
3.Już podgotowany seler, choć jeszcze lekko twardawy, wyjąłem z garnka i pokroiłem na 0,5 cm (chyba) plastry. Między dwa plastry włożyłem jeden talarek cebuli oraz liść bazylii, tak by przypominało kanapkę. W miarę moich zdolności manualnych obpanierkowałem i położyłem na patelni do smażenia i smażyłem i smażyłem i obracałem i smażyłem i tak do końca.
4. W trakcie smażenia się kotletów, na drugiej patelni poddałem do smażenia ziemniaki (podobnie jak seler, lekko jeszcze twardawe pyry poddałem cięciu na plastry 0,5 cm), cebulę i kiełki. Oczywiście posypałem to mieszaniną przypraw i od czasu do czasu mieszałem. Na koniec, gdy już wszystko było prawie gotowe zalałem wywarem z suszonych owoców z owocami (jedzenia nie można marnować, inaczej przyjdą źli freeganie i nam zjedzą), chwila duszenia i już.
5. Teraz przechodzimy do najważniejszej części. Bierzemy otwieracz lub korkociąg, otwieramy piwo i przelewamy do wcześniej przygotowanego pokala lub kufla, pamiętając by powstała 2-3 centymetrowa piana.
efekt końcowy:
Istnieje również wersja mniej kaloryczna tego dania, pomijamy punkt 1,2,3 oraz 4 i przechodzimy do punktu 5.
Smacznego!

sis powiedział
11 marzec, 2009 @ 10:30 pm
potwierdzam – dobre było.
jendrju powiedział
12 marzec, 2009 @ 4:31 pm
Jak można nazywać kotletem coś nie ma w sobie mięsa?
Partia kobiet, forum kobiet, bezmięsne kotlety, koniec świata w 2012 roku.
impactofreality powiedział
12 marzec, 2009 @ 9:03 pm
na podstawie tego : http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2474644 ;]
jendrju powiedział
14 marzec, 2009 @ 12:55 pm
Bojkot sjp!
fizjol powiedział
16 marzec, 2009 @ 10:04 am
a na koniec schłodzony Rodenbach (http://www.bienmanger.com/images/genre/1453-0w300h300_Rodenbach_Beer_Red_Brown.jpg). Piwo zdecydowanie łamiące konwencję piwa, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Zdecydowanie ciekawy sposób produkcji, no i ten smak… “lekko słodkawy” ale to nie słodzenie ale sposób produkcji, aromat dębowych beczek, w których owe belgijskie cudo leży czas dłuższy ;] mniam ;]
Mag powiedział
17 kwiecień, 2009 @ 3:52 pm
spróbuję. jak nie wyjdzie skopię tyłek ;p
sis powiedział
17 kwiecień, 2009 @ 10:48 pm
nie kop, kto mi będzie dobre rzeczy gotował, jak uszkodzisz mego nadwornego kuchcika? ;D
Mag powiedział
11 maj, 2009 @ 12:57 pm
inny nadworny kuchcik się wszak znajdzie, księżniczko ;p
sis powiedział
17 maj, 2009 @ 2:15 am
eetam, przysposabianie i udomowienie innego zajmie stanowczo zbyt wiele czasu, przywiązałam się już do tego