Brakujące ogniwo

8 listopad, 2008 at 2:17 am (Uncategorized) (, )

Od pojawienia się ostatniego komentarza na moim blogu, zaczynam powoli zgadzać się z jendrju co do określania filologii polskiej mianem zła wcielonego, szydery z ludzkości i całkowitym nieróbstwem – może jedndrju nie używał dokładnie takich sformułowań, ale podobny duch unosił się nad jego stwierdzeniami. Zamiast zajmować się literarturą, poznawać jery i popadać w zadumę filozoficzną na temat istnienia bądź też nie istnienia partykuł – nie wspominając o pisaniu przez niektóre filolożki prac magisterskich – bawią się w przesyłanie łańc00shk00f dotyczących jakże ważnej dla ludzkości kwestii czytania. Wszak nikt nie ma nic ciekawszego do roboty, niż badać warunki, w jakich czyta. Skoro jednak nie chcę być uważany za brakujące ogniwo tego łańcuszka – zabieram się za odpowiedzi.

1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

Właściwie nigdy się nad tym jakoś wielce nie zastanawiałem, ale patrząc wstecz najchętniej zalegałem z książką w okolicach popołudniowo-wieczorno-nocnych, kiedy jest już po pracy, po studiach i wszelkich innych zajęciach wymagających ode mnie jakieś większej aktywności. Do tego najlepiej było, gdy owa pora wypadała przed dniem wolnym, dzięki czemu nie musiałem zajmować się przygotowywaniem do zajęć dnia następnego. Z tego właśnie względu najchętniej czytałem w trakcie wakacji.

2. Gdzie czytasz?

Najczęściej w dobrze przygotowanym łózku, z odpowiednią muzyką w tle (szczególnie dobrym podkładem jest zespół Dead Can Dance). Od kiedy zacząłem studia moim drugim “domem czytelniczym” są środki masowej komunikacji miejskiej i państwowej: pociągi, autobusy i tramawaje. Zdarzyło mi się też czytać w samolocie, ale wynikało to z mojego głupiego młodzieńczego podejścia, że przecież te filmy co puszczają nie są tak ciekawe jak Krzyżacy. Czasami też czytam w parkach i pubach, ale nie jest to jakoś zaplanowane, ot tak spontanicznie od czasu do czasu, coby łudzić się, że o jestem taki szalony, bo czytam w knajpie.

3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?

Nie ma nic lepszego, niż czytanie na plecach z poszuką pod głową. Miło i bezpiecznie, nic nie może mnie zaskoczyć z tyłu. Czasami też kładę się bokiem, podpierając się to raz lewą, to raz prawą ręką, chociaż jest to pozycja coraz rzadsza. Z racji wieku i zużycia materiału bardzo szybko cierpną mi odręcza.

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Na dzień dzisiejszy wypada mi najwięcej książek s-f oraz literartury szpiegowskiej w stylu “rzecz się dzieje na terenie ZSRR, pracownik angielkich służb wywiadowczych musi uwolnić naukowca zajmującego się konstruowaniem nowej broni biologicznej”. Gdy przychodzi czas leniwo-niedzielny lubię poczytać lekką literaturę w stylu Joanny Chmielewskiej, a z racji studiowanego kierunku sięgam też po przeróżnych filozofów oraz osób z szeroko rozumianej komunikacji społecznej.

Chociaż zastanawiam się, czy właściwą odpowiedzią nie jest: wszystkie ksiązki, duże, małe, byle nie były wydrukowane na nowym, kredowym papierze.

5. Jaką książkę ostatnio kupiłeś?

Woody Allen “Czysta Anarchia”, przy czym była to książka podarunkowa. Na razie nie kupuję książek, gdyż okazało się, że piwnica w domu moim jest nienaruszonym źródełkiem wielkiej ilości knig. W związku z tym staram się je wysuszyć. Poza tym jak przystało na studenta korzystam z bibliotek oraz pożyczam niektóre pozycje od znajomych.

6. Co czytałeś ostatnio?

Fragmenty Ossowskiej dotyczące etyki, o fenomenologii Husserla oraz zbiór opowiadań Stefana Weinfelda Władcy czasu.

7. Co czytasz aktualnie?

Harry Harrison Wojna z robotami

8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?

Początkowo miałem w miarę dobrą pamięć, a odstępy czasu między jednym a drugim sięganiem po lekturę były na tyle małe, by zwyczajnie pamiętać na której stronie skończyłem czytać. Teraz natomiast używam zakładek, i po wypróbowaniu biletu MPK, papierka po gumie do żucia i innych podobnych rzeczy stanęło na pocztówce z poznańskiego kina Muza. Oślich uszu nie uznaję, to zwykłe niszczenie książek.

9. Co sądzisz o książkach do słuchania?

Książki są do czytania!

10. Co sądzisz o e-bookach?

Nie lubię czytać na komputrze, ale często jest to jedyna możliwość dorwania jakieś pozycji – słowem zło konieczne.

A teraz zapraszam pod gradobicie pytań znanego i lubionego fizjola.

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy