Potęga smaku

8 czerwiec, 2008 at 1:45 am (coś czyjegoś) (, , , , , )

Ponoć w książkach zawarta jest prawda, a nawet jeśli nie, to z pewnością jakieś jej ziarenka – tak mi wmawiano od maleńkości. Jednak z całą stanowczością muszę to napisać: Paulo Coelho kłamie! W końcu czymże jest stwierdzenie w Alchemiku, że “jeśli czegoś bardzo pragniesz to cały Wszechświat działa potajemnie byś mógł to osiągnąć”, jak nie wierutną bzdurą? Sesja tuż za winklem, a ja zamiast się uczyć, piszę właśnie tę notkę. A ja naprawdę chcę zdać te wszystkie egzaminy, dostać z nich piątki i w końcu sięgnąć po tę nagrodę w postaci stypendium naukowego. Najwyraźniej rzeczywistość dookoła mnie ma inne plany: pogoda ewidentnie nie sprzyja, dziwnym trafem akurat teraz zaczęły się mistrzostwa Europy w piłce nożnej, w tym samym czasie spotkałem się na forum Armii z określeniem – prokrastynacja[1] – które idealnie pasuje do mojego teraźniejszego zachowania i zaczynam się zastanawiać, czy aby nie trzeba mi wybrać się do lekarza na leczenie.

Niemniej udało mi się wysupłać jakąś ilość czasu – niewiele bo niewiele: koło 7 godzin – by pojeździć dzisiaj po mieście szukając wykładziny do pokoju. Przemieszczając się na trasie M1->IKEA->KOMFORT->M1 napotkałem na stoiska z tzw. ekologiczną żywnością. No i co można począć w takiej sytuacji, jak nie oddać się chwili zapomnienia i popróbować wszystkich tych smakowicie wyglądających produktów? Mnóstwo rodzajów chleba, sery przeróżne, pieróg biłgorajski ze swojskim sosem z pieczarek, wypieki i naprawdę masę innych rzeczy, które samym wyglądem (a z bliska to i zapachem) nęcą, kuszą i namawiają: “Zjedz mnie!! Jestem twój, zjedz mnie!!”.

Wydawać by się mogło, że sis ma rację twierdząc, że nie ma prawdziwego smaku, a wszystko co sobie wyobrażamy czekając na pojawienie się sezonowych owoców i warzyw, to zaledwie idee. Jednakowoż po wszamaniu wymienionych potraw muszę zaoponować – istnieją ich rzeczywiste, empiryczne realizacje. Szczerze powiedziawszy, nie wiem z czego to wynika, może tak naprawdę te wszystkie konserwanty, benzoesany sodu i E-liczby to jedna wielka ściema, a częste spożywanie ich prowadzi do nałogu – a co za tym idzie przewlekłych chorób płuc i serca – i potrzeby jak największego wprowadzania ich do organizmu, przez co zatracamy pamięć prawdziwych smaków? Dopóki jednak istnieją te wszystkie gospodarstwa ekologiczne, które nie korzystają z nowinek technicznych i w sposób naturalny, pierwotny zajmują się hodowlą, rolnictwem, przetwórstwem, doputy jest nadzieja, że nie zapomnimy.

Będzie takie lato, policja będzie taka uprzejma, straż pożarna będzie szybka i sprawna, a wódka będzie taka zimna i pożywna[2].


[1] W psychologii prokrastynacja lub zwlekanie oznacza patologiczną tendencję do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia. Bywa nazywana “syndromem studenta”.

[2] Nawiązanie do utworu “Filandia” zespołu Świetliki.

14 komentarzy

  1. sis powiedział

    Łiiii! Przywołujesz mnie tu tak ładnie, to jestem :*

    Teoria dotycząca tego, że zatracamy pamięć prawdziwych smaków bardzo mi odpowiada. Prawdziwy smak to idea, rzeczywistość to tylko nędzna namiastka i tego będę się trzymać. O!

    A prokrastynacji leczyć się nie da. To znaczy tak podejrzewam, bo też na nią cierpię. Bo nie do wiary, ile w czasie sesji wyrasta nagle Niezwykle Ważnych Choć Nienaukowych Rzeczy Do Zrobienia. Wprost w głowie się nie mieści ;D

  2. Color powiedział

    Paulo Coelho straszy, jego się nie słucha, o! Ale miło by było, gdyby cały wszechświat sprzyjał w zdaniu sesji ^^ to takie pocieszne, prawda? ;>

    No to witam w Twoim klubie (kolejnym ;p) także cierpię na prokrastynację – straszne, a może my tak od siebie ją złapaliśmy? Zarażamy się ciągle i dlatego nie możemy jej się wyzbyć, uleczyć się z niej?

    Smaki, smaki zawsze są i będą, w żadne idee smaków nie wierzę, o! ;] może to zasługa tych bezno coś tam, tych eliczb, ale coś czuję, i to coś mi odpowiada, mi i moim zboczonym kubkom smakowym^^ ihaaa ;]

  3. jendrju powiedział

    Ble, następny pogodowy malkontent. Niechęć do słońca to jakaś epidemia jest.

    Mistrzostwa Europy są nudne i nauce jak najbardziej sprzyjają.

    A na prokrastynację polecam przestać jęczeć i wziąć się do roboty ;P

  4. Mag powiedział

    Świetliki w życiu nie zagrały takiej piosenki, jak “Finlandia”:]

  5. Color powiedział

    “Finlandię” Linda śpiewał ze Świetlikami ^^ – piosenka na płycie o cudownej nazwie ‘Las Putas Melancolicas’ :)

  6. Mag powiedział

    Katujecie mnie. To jeden z moich ulubionych kawałków ever… a nazywa się FILANDIA, a nie Finlandia :]

  7. impactofreality powiedział

    Color: nie wiem czy to zaraźliwe, ale nalot tego ostatnimi czasy jakiś spory

    jendrju: idź na forum jakieś, co? ;]

    Mag: spokojnie, poprawiłem, najwyraźniej coś innego mi wtedy w głowie siedziało ;]

  8. Mag powiedział

    Finlandia w końcu też dobra rzecz ;)

  9. Color powiedział

    Mag, a wiesz, że ja na to nie zwróciłam uwagi? mea culpa, mea culpa!!!

  10. Sol powiedział

    “Będzie takie lato, policja będzie taka uprzejma, straż pożarna będzie szybka i sprawna, a wódka będzie taka zimna i pożywna.”

    Chyba Ci sesja na mózg padła i śnisz na jawie ^^

  11. sis powiedział

    i papieros będzie tak smaczny ^^

  12. Mag powiedział

    Jeszcze będzie pięknie… (:

  13. o tym, że mój patriotyzm jest cokolwiek szemrany « dziękuję. nie słodzę powiedział

    [...] tym, że ewidentnie doskwiera mi potężnie rozbuchana prokrastynacja*, na którą jakiś czas temu skarżył się również G., z czystym sumieniem mogłam pozwolić sobie na to, by w niedzielny wieczór porzucić beztrosko [...]

  14. Jóga powiedział

    Po prostu nie myślisz tak, jak powinieneś. Skupienie.

Napisz komentarz